top of page

Zimowe szeptanie w ogrodzie

  • Zdjęcie autora: Jolanta Starys
    Jolanta Starys
  • 25 minut temu
  • 2 minut(y) czytania

Zimą mój ogród kończy się dalej niż zwykle - sięga aż do lasu i rzeki, które w tej porze roku mówią tym samym, cichym językiem. To właśnie zimowe szeptanie w ogrodzie i obok.


Zimowy krajobraz z drzewami nad rzeką, śnieg  na ziemi i niskie słońce  odbijające się w wodzie.
Zimowy ogród

Zima w ogrodzie to czas ciszy i subtelnych dźwięków - mróz maluje na szybach misterną koronkę, a ogród śpi pod srebrzystym puchem. To idealny moment, by spojrzeć na zieloną przestrzeń z innej perspektywy i odnaleźć w niej piękno spowolnionej natury.

Ziemia zwalnia, jakby chciała odpocząć po długim roku wzrostu, a ogród zapada w sen, który nie jest pustką, lecz obietnicą.

Poranki są tu inne niż o każdej innej porze roku. Światło wschodzi nisko, miękko, dotykając gałęzi jak dłonią. Szron osiada na trawach i krzewach, rysując delikatnie linie tam, gdzie latem wszystko było zielone i gęste. Cisza nie jest brakiem dźwięku, lecz przestrzenią, w której wszystko oddycha wolniej.

Woda płynie dalej, nawet gdy brzegi są białe i nieruchome. Odbija światło niskiego słońca, jakby chciała je zatrzymać na dłużej. Drzewa stoją spokojnie, nagie, prawdziwe - bez liści, bez osłon. W tym zimowym szeptaniu w ogrodzie - krajobrazie wszystko jest prostsze, wyraźniejsze. Nic się nie ukrywa.


Zimowy las z długimi cieniami drzew na śniegu  i miękkim światłem  słonecznym  miedzy pniami.
Zimowy ogród

Zimowy ogród nie domaga się pracy ani uwagi. Prosi tylko o obecność. O chwilę zatrzymania się, o spacer bez celu, o spojrzenie bez planu i bez oczekiwań. To czas, gdy nie trzeba niczego przyspieszać ani poprawiać - wystarczy być.


Światło wędruje między pniami, rysując na śniegu długie cienie. Każdy krok zostawia ślad, który za chwilę zniknie. Drzewa trwają w ciszy, jakby wiedziały, że ten czas jest potrzebny - że odpoczynek także jest częścią wzrostu i uspokojenia.

Patrzeć, jak drzewa stoją spokojnie, jak śnieg przyjmuje każdy ślad, jak światło powoli przesuwa się po zaśnieżonej ziemi.


Grzyby rosnące na pniu drzewa przykrytym śniegiem  w zimowym lesie.
Zimowy ogród

Pod śniegiem wszystko trwa. Życie nie znika - tylko przystaje na chwilę, chowa się bliżej ziemi, bliżej drewna, bliżej korzeni.

Na pniu, w cieniu lasu, coś wciąż oddycha i czeka. Nie potrzebuje uwagi ani spojrzenia.

Zima przypomina, że nie wszystko musi być widoczne, by było prawdziwe. Nie wszystko musi kwitnąć, by miało sens. Czasem wystarczy być w ciszy - czekając na swój czas.


Otwarta, zaśnieżona przestrzeń przy lesie zimą, cichy krajobraz z linią drzew na horyzoncie.
Zimowy ogród

Śnieg rozciąga się tu jak biała cisza, równa i spokojna, niemal bez śladów. Przestrzeń oddycha szeroko, bez pośpiechu, jakby czas na chwilę zapomniałam o swoim rytmie.

Linia lasu zamyka kadr miękko, nie stawia granicy - raczej delikatnie zaznacza, gdzie kończy się to, co znane, a zaczyna dalsze czekanie.

Ten widok uczy cierpliwości - przypomina, że nie wszystko musi się wydarzyć teraz. Że są chwile, w których najlepiej trwać, tak jak trwają pola pod śniegiem i las, który wie, że wiosna przyjdzie we właściwym czasie. I choć dziś wszystko jest białe, spokojne i nieruchome, zimowe szeptanie w ogrodzie wie swoje. Czeka. Tak jak my.









Komentarze


bottom of page