top of page
SEARCH RESULTS

Znaleziono 75 wyników za pomocą pustego wyszukiwania

  • Złote mleko na zimowy wieczór

    Zimą ogród cichnie, a kuchnia staje się jego przedłużeniem. Złote mleko to prosty, domowy napój na zimowe wieczory - ciepły, korzenny i wyciszający. Mały rytuał, który dobrze smakuje, gdy świat za furtką zwalnia. Złote mleko Ziemia odpoczywa pod cienką warstwą chłodu, a ścieżki, jeszcze niedawno pełne kroków, stają się spokojne i puste. Zamiast grządek i sekatora zostaje kuchnia, ciepło pieca i kubek złotego mleka na zimowy wieczór, który ogrzewa dłonie. W takie wieczory lubię wracać do napoi, które nie spieszą się z działaniem, ale otulają powoli. Jednym z nich jest złote mleko - ciche, korzenne, niemal medytacyjne. Złote mleko swój kolor zawdzięcza kurkumie. To ona nadaje mu ciepły, słoneczny odcień i delikatnie korzenny charakter. W połączeniu z mlekiem i przyprawami tworzy napój, który nie pobudza, lecz uspakaja i rozgrzewa od środka. To idealny wybór na zimowe wieczory, kiedy dzień gaśnie wcześniej, a dom staje się całym światłem. Przepis na złote mleko na zimowy wieczór Składniki na 1 kubek: 1 szklanka mleka /krowiego lub roślinnego: owsianego, migdałowego lub kokosowego/ 1/2 łyżeczki kurkumy szczypta cynamonu szczypta imbiru odrobina czarnego pieprzu 1 łyżeczka miodu naturalnego lub syropu klonowego Przygotowanie na złote mleko na zimowy wieczór: Mleko podgrzać na małym ogniu, dodać przyprawy, nie doprowadzając do wrzenia. Odstawić do przestudzenia. Dodać miód lub syrop klonowy, wymieszać. Odstawić na 5 minut by aromaty się połączyły. Pić najlepiej powoli, przed snem. Przyprawy korzenne Właściwości złotego mleka Złote mleko od dawna traktowane jest jako napój wzmacniający i rozgrzewający, szczególnie w chłodniejszych miesiącach. Jego działanie opiera się na prostych, naturalnych składnikach, które wspierają organizm w łagodny sposób. Kurkuma, imbir i cynamon znane są z właściwości przeciwzapalnych. Regularnie pity napój może wspierać naturalne mechanizmy obronne organizmu, szczególnie zimą. Korzenne przyprawy poprawiają krążenie i dają uczucie ciepła. Złote mleko dobrze sprawdza się po spacerze w chłodny, wilgotny wieczór. To napój, który nie pobudza. Ciepłe mleko i przyprawy sprzyjają wyciszeniu, dlatego złote mleko często pije się wieczorem - jako spokojne zakończenie dnia. Wypite przed snem pomaga się zrelaksować i wejść w nocny rytm odpoczynku. To dobra alternatywa dla herbat zawierających kofeinę. Złote mleko podawane na ciepło, bez nadmiaru cukru, bywa kojące dla układu trawiennego jest dobrze tolerowane. Poza właściwościami fizycznymi, ma też inną, ważną cechę: zatrzymuje na chwilę smutki, odpręża i daje moc duchową, która zimą jest szczególnie potrzebna. Złote mleko Złote mleko na zimowy wieczór to prosty, domowy napój, który idealnie wpisuje się zimowy rytm ogrodu i domu. Rozgrzewa, wycisza i zaprasza do zwolnienia tempa wtedy, gdy natura odpoczywa. Przygotowane z mleka, kurkumy i korzennych przypraw staje się małym wieczornym rytuałem - chwilą ciszy, ciepła i spokoju. To nie tylko napój na odporność, ale przede wszystkim moment dla siebie, który dobrze smakuje w zimowej kuchni, z widokiem na ogród za furtką. Smacznego !

  • Róże karnawałowe - słodka elegancja karnawału

    Kruche, delikatne i dopracowane w każdym detalu. Róże karnawałowe to słodkość, która w tradycji Tłustego Czwartku wybiera elegancję zamiast nadmiaru. Przypominają, że karnawał potrafi być także subtelny i bardzo piękny. Róże karnawałowe W polskiej tradycji Tłustego Czwartku róże karnawałowe są symbolem innego podejścia do świętowania. Przypominają, że nawet w dniu pełnym obfitości jest miejsce na elegancję, precyzję i spójną przyjemność. Słodka elegancja karnawału ma właśnie taki smak - kruchy, delikatny i odrobinę zapomniany, ale przez to jeszcze piękniejszy. Róże karnawałowe zachwycają formą jeszcze zanim trafią na talerz. Cienkie płatki ciasta, ułożone warstwami, podczas smażenia delikatnie się unoszą i rumienią, tworząc kruche, złote kwiaty. Ich smak jest subtelny - lekki, maślany, zaledwie muśnięty słodyczą cukru pudru i przełamany kroplą konfitury lub kandyzowanych wiśni. To deser, który zostaje w pamięci, jak dobrze dobrany detal w odświętnym stroju. Przepis na róże karnawałowe - słodka elegancja karnawału Składniki: 250 g mąki pszennej lub tortowej 3 żółtka 1 łyżka cukru pudru 1 łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią lub ekstrakt waniliowy 1 łyżka spirytusu lub octu 2-3 łyżki kwaśnej śmietany 18% szczypta soli wiśnie kandyzowane lub konfitura różana, malinowa... smalec lub olej rzepakowy do smażenia cukier puder do posypania Róże karnawałowe Przygotowanie - róże karnawałowe słodka elegancja karnawału: Mąkę przesiać, dodać cukier, żółtka, sól, spirytus lub ocet i śmietanę. Wymieszać i zagnieść ciasto, które powinno być gładkie i elastyczne. Wybijać wałkiem kilka minut energicznego uderzenia aż pojawią się pęcherzyki powietrza. Ciasto rozwałkować bardzo cienko. Wyciąć trzy krążki za pomocą metalowej wykrawaczki o średnicy: 4-6-7 cm lub zbliżonej - taki zestaw daje ładną "rozwiniętą" różę, a podczas smażenia płatki same się unoszą. Każdy krążek naciąć 4-5 razy na brzegach ciasta i ułożyć jeden na drugim, dociskając środek. Smażyć na złoto w średnio gorącym tłuszczu - /175-180 'C/. Po ostudzeniu nałożyć w środek wiśnie kandyzowane lub odrobinę konfitury i oprószyć cukrem pudru. Róże karnawałowe nie są słodkością na co dzień to słodka elegancja karnawału i może właśnie dlatego smakują tak dobrze. Robi się je wtedy, gdy chce się podkreślić chwilę - zimowe popołudnie, spotkanie przy herbacie, moment przed Tłustym Czwartkiem. Są przypomnieniem, że tradycja może być smaczna i piękna. W karnawale pełnym pączków i faworków róże stoją trochę z boku. Ciche, dopracowane, eleganckie. Jak kwiat postawiony na stole nie po to, by imponować, ale by z radością się nimi delektować właśnie w karnawale. Smacznego !

  • Pączki serowe - karnawałowe smaki

    Złociste, jeszcze ciepłe, oprószone cukrem pudrem - takie są karnawałowe smaki, które najlepiej kojarzą się z domową kuchnią. Pączki serowe to prosty, klasyczny wypiek na czas karnawału, robiony bez pośpiechu i jedzony wtedy gdy są najlepsze. Pączki serowe Nie każdy karnawał smakuje tak samo. Czasem jest głośny i pełen stołów, a czasem zamyka się w jednym talerzu postawionym na kuchennym blacie. Pączki serowe to smak karnawału, są proste, szybkie w wykonaniu i właśnie dlatego tak dobrze pasują do tego czasu pomiędzy zimą a wiosną. To jeden z tych smaków, które nie udają więcej, niż są. Miękkie w środku, lekko chrupiące na zewnątrz, jedzone bez ceremonii. Karnawałowe nie dlatego, że trzeba, tylko dlatego, że ma się na nie ochotę. Przepis na pączki serowe - karnawałowe smaki Składniki na ok. 25 sztuk: 250 g twarogu półtłustego 2 jajka 2-3 łyżki cukru 1 łyżeczka cukru z wanilią 1-2 łyżki kwaśnej śmietany 18% lub jogurtu greckiego 180 g mąki pszennej typ 450 1 łyżeczka sody oczyszczonej szczypta soli olej rzepakowy do smażenia cukier puder do posypania Pączki serowe Przygotowanie na pączki serowe - karnawałowe smaki: Twaróg przełożyć do miski, dodaj jajka, cukier, wanilię, śmietanę i sól. Wymieszać łyżką lub widelcem - bez miksowania. Dodać sodę, a następnie stopniowo wsypuj mąkę. Zwilżonymi dłońmi formować małe kulki. W naczyniu rozgrzać olej do ok. 175-180'C. Smażyć pączki partiami, na średnim ogniu, aż będą jasnozłote ze wszystkich stron przez ok. 3-4 minuty. Wyjąć na papierowy ręcznik, jeszcze ciepłe oprószyć cukrem pudrem. Porady kulinarne: Ilość mąki zależy od wilgotności twarogu - lepiej dodać jej mniej i ewentualnie dosypać. Olej nie może być zbyt gorący - wtedy pączki szybko się rumienią i twardnieją. Najlepiej smakują jeszcze ciepłe, posypane cukrem pudrem. Pączki serowe W tłusty czwartek trudno nie spróbować tych słodkości. To jeden z tych dni w roku, kiedy liczy się tylko smak i przyjemność bez liczenia kalorii. Pączki serowe to karnawałowe smaki, którym nie można się oprzeć, wpisują się dokładnie tak, jak powinny - bez wyrzutów sumienia. Dla smakoszy pączków serowych to najlepsza wymówka, by sięgnąć po kolejnego. Smacznego !

  • Zimowe szeptanie w ogrodzie

    Zimą mój ogród kończy się dalej niż zwykle - sięga aż do lasu i rzeki, które w tej porze roku mówią tym samym, cichym językiem. To właśnie zimowe szeptanie w ogrodzie i obok. Zimowy ogród Zima w ogrodzie to czas ciszy i subtelnych dźwięków - mróz maluje na szybach misterną koronkę, a ogród śpi pod srebrzystym puchem. To idealny moment, by spojrzeć na zieloną przestrzeń z innej perspektywy i odnaleźć w niej piękno spowolnionej natury. Ziemia zwalnia, jakby chciała odpocząć po długim roku wzrostu, a ogród zapada w sen, który nie jest pustką, lecz obietnicą. Poranki są tu inne niż o każdej innej porze roku. Światło wschodzi nisko, miękko, dotykając gałęzi jak dłonią. Szron osiada na trawach i krzewach, rysując delikatnie linie tam, gdzie latem wszystko było zielone i gęste. Cisza nie jest brakiem dźwięku, lecz przestrzenią, w której wszystko oddycha wolniej. Woda płynie dalej, nawet gdy brzegi są białe i nieruchome. Odbija światło niskiego słońca, jakby chciała je zatrzymać na dłużej. Drzewa stoją spokojnie, nagie, prawdziwe - bez liści, bez osłon. W tym zimowym szeptaniu w ogrodzie - krajobrazie wszystko jest prostsze, wyraźniejsze. Nic się nie ukrywa. Zimowy ogród Zimowy ogród nie domaga się pracy ani uwagi. Prosi tylko o obecność. O chwilę zatrzymania się, o spacer bez celu, o spojrzenie bez planu i bez oczekiwań. To czas, gdy nie trzeba niczego przyspieszać ani poprawiać - wystarczy być. Światło wędruje między pniami, rysując na śniegu długie cienie. Każdy krok zostawia ślad, który za chwilę zniknie. Drzewa trwają w ciszy, jakby wiedziały, że ten czas jest potrzebny - że odpoczynek także jest częścią wzrostu i uspokojenia. Patrzeć, jak drzewa stoją spokojnie, jak śnieg przyjmuje każdy ślad, jak światło powoli przesuwa się po zaśnieżonej ziemi. Zimowy ogród Pod śniegiem wszystko trwa. Życie nie znika - tylko przystaje na chwilę, chowa się bliżej ziemi, bliżej drewna, bliżej korzeni. Na pniu, w cieniu lasu, coś wciąż oddycha i czeka. Nie potrzebuje uwagi ani spojrzenia. Zima przypomina, że nie wszystko musi być widoczne, by było prawdziwe. Nie wszystko musi kwitnąć, by miało sens. Czasem wystarczy być w ciszy - czekając na swój czas. Zimowy ogród Śnieg rozciąga się tu jak biała cisza, równa i spokojna, niemal bez śladów. Przestrzeń oddycha szeroko, bez pośpiechu, jakby czas na chwilę zapomniałam o swoim rytmie. Linia lasu zamyka kadr miękko, nie stawia granicy - raczej delikatnie zaznacza, gdzie kończy się to, co znane, a zaczyna dalsze czekanie. Ten widok uczy cierpliwości - przypomina, że nie wszystko musi się wydarzyć teraz. Że są chwile, w których najlepiej trwać, tak jak trwają pola pod śniegiem i las, który wie, że wiosna przyjdzie we właściwym czasie. I choć dziś wszystko jest białe, spokojne i nieruchome, zimowe szeptanie w ogrodzie wie swoje. Czeka. Tak jak my.

  • Koreczki na patyczkach - przekąska karnawałowa

    Koreczki na patyczkach to prosta przekąska na karnawał, która dobrze sprawdza się podczas imprez i spotkań towarzyskich. Kilka składników, minimum przygotowań i forma idealna na karnawałowy stół. Koreczki na patyczkach Są takie przekąski, które nie potrzebują długich opisów ani skomplikowanych przygotowań. Wystarczy kilka dobrych składników, chwila przy kuchennym blacie i gotowe. Koreczki na patyczkach to karnawałowa przekąska i właśnie jedna z nich - prosta, świeża i zawsze smakuje. Sprawdza się wtedy, gdy na stole pojawia się kilka drobnych dań do sięgania między rozmowami. Ta wytrawna przekąska w postaci koreczków na patyczkach pasuje zarówno do większej imprezy, jak i do kameralnych spotkań towarzyskich, bez potrzeby długich przygotowań. Przepis na koreczki na patyczkach - karnawałowa przekąska Składniki na 12 - 15 sztuk: 250 g pomidorków koktajlowych /ok.12-15 szt./ 150 g mozzarelli /12-15 kulek/ 80 g szynki parmeńskiej /2-3 kawałki na koreczek/ 1 pęczek świeżej bazylii lub 12-15 listków kilka zielonych oliwek 2 łyżki oliwy z oliwek świeżo mielony pieprz kilka kropel kremu balsamicznego /opcjonalnie/ 12-15 patyczków lub wykałaczek Koreczki na patyczkach Przygotowanie na koreczki na patyczkach - przekąska karnawałowa: Pomidorki umyć i dokładnie osuszyć, przekroić na połówki. Mazzarellę odsączyć z zalewy. Plastry szynki pokroić na mniejsze kawałki. Na każdy patyczek nadziać na spodzie połówki pomidorka, kawałki szynki, mozzarelli, listek bazylii, powtórzyć pomidorka i można dodać zieloną oliwkę. W każdy koreczek wbić patyczek i ułożyć na talerzu lub desce do serwowania. Tuż przed podaniem skropić oliwą, kremem balsamicznym i doprawić pieprzem. Koreczki na patyczkach to świeża i lekka przekąska karnawałowa, która zawsze znajduje swoich amatorów - szczególnie wtedy, gdy szukamy prostych, wytrawnych propozycji na karnawałowy czas. Smacznego !

  • Faworki - przepis na karnawałowe słodkości

    Karnawał to zabawa, radość i dobre jedzenie. Faworki - kruche, oprószone cukrem pudrem - od lat otwierają ten czas na karnawałowe słodkości. Pachną wanilią, chrupią głośno i znikają szybciej, niż zdążą wystygnąć. Faworki Karnawał to czas to zabawa, radość i dobre jedzenie. To czas, kiedy zima na chwilę traci swoją surowość, a w domach pojawia się więcej światła, śmiechu i zapachów płynących z kuchni. Dawniej był to moment wytchnienia między codziennością a nadchodzącym postem - czas, który pozwalał cieszyć się prostymi przyjemnościami bez pośpiechu bez wyrzutów sumienia. Na stole pojawiały się faworki - przepis na karnawałowe słodkości, lekkie i kruche - zwane także chruścikami, były jednym z tych wypieków, które przygotowywano na wspólne świętowanie. Cienkie jak wstążki, smażone krótko na smalcu i oprószone cukrem pudrem, miały być delikatne, niemal ulotne. Ich smak nie przytłaczał - raczej zapraszał do sięgnięcia po kolejny, jeszcze ciepły faworek. W ich prostocie kryje się cały urok karnawału i obietnica, że jeszcze będzie czas na więcej karnawałowych słodkości. Faworki - przepis na karnawałowe słodkości Składniki na ok. 25-30 szt. 250 g mąki pszennej 4 żółtka 1 łyżka cukru pudru 1 opakowanie cukru z wanilią 3-4 łyżki kwaśnej śmietany 18% 1 łyżka spirytusu lub octu skórka otarta z 1/2 cytryny szczypta soli olej lub smalec do smażenia cukier puder do oprószenia Faworki Przygotowanie na faworki karnawałowe słodkości: Do miski przesiać mąkę, dodać żółtka, cukier puder i waniliowy, sól i drobno startą skórkę z cytryny i śmietanę. Wlać spirytus lub ocet. Zagnieść gładkie, elastyczne ciasto. Następnie bić je przez kilka minut wałkiem lub uderzaj o blat - aż pojawią się w nim pęcherzyku powietrza. Ciasto podzielić na 2 części i każdą rozwałkować jak najcieniej. Pokroić w paski, naciąć po środku i przewlekać jeden koniec, formując faworki. Rozgrzać tłuszcz do ok. 180 'C i smażyć faworki z obu stron przez kilkanaście sekund do zarumienienia. Wyjąć na ręcznik papierowy, przełożyć na talerz i oprószyć cukrem pudrem. Porada kulinarna: Im cieńsze ciasto, tym lżejsze i bardziej kruche faworki. Spirytus lub ocet zapobiega nadmiernemu wchłanianiu tłuszczu. Dodanie samych żółtek sprawia większą kruchość i delikatność. Śmietana to miękkie ciasto i łatwe do wałkowania. Najlepiej smakują jeszcze ciepłe. Faworki Faworki to jedne z tych karnawałowych słodkości, które nie potrzebują oprawy. Są kruche, jasne, oprószone cukrem pudrem i znikają z talerza w oka mgnieniu. Smakują dokładnie tak, jak powinny smakować karnawałowe wypieki. Ten przepis daje faworki bardzo kruche. delikatne i lekkie, a jednocześnie pełne smaku. To słodkość do jedzenia od razu, do sięgania bez liczenia i z kubkiem kawy wprost wymarzone. Smacznego !

  • Smaki ogrodu w zimie

    Zimą ogród przenosi się do kuchni. Do spiżarki, kubka herbaty i jednego spokojnego popołudnia przy kominku. Tam wraca w zapachach i smakach, najciszej jak potrafi. Kubek gorącej herbaty Zimą ogród milknie. Nie ma porannego podlewania, nie zapachu rozgrzanej ziemi ani liści trawy pod stopami. Grządki odpoczywają, przykryte śniegiem albo tylko ciszą. A jednak - ogród wciąż jest obecny. Najczęściej tam, gdzie najmniej się go spodziewamy - smaki ogrodu w zimie są w kuchni. Parujący kubek w zimowe popołudnie to jak krótki spacer po ogrodzie - bez wychodzenia z domu. Przez chwilę zapach wystarcza, by przypomnieć sobie światło i ciepło. W środku zimy ogród smakuje inaczej. Jest zamknięty w słoikach, ukryty w lnianych woreczkach z suszonymi grzybami i ziołami, zapisany w pamięci zapachów. Nie domaga się uwagi, czeka cierpliwie, aż po niego sięgniemy. Otwieram spiżarkę i nagle wraca lato. Nie całe - tylko jego fragmenty. Kilka malin w syropie, koperek zasuszony w sierpniu, jabłka zamknięte w słoiku, które pamiętają jeszcze ciepłe dłonie przy zbiorach. Każdy z tych smaków ma swoją historię, choć zimą staje się prosty i cichy. Słoiki w spiżarni Najczęściej wracam do herbat, Do tych z mięty która latem rosła bez kontroli przy ścieżce. Do truskawkowych liści, do żurawiany i jeżówki i do suszonych jabłek. Zimą jedzenie z ogrodu nie jest obfite. Każdy słoik otwiera się z myślą, że to zapas na długie dni. Każdy smak ma znaczenie. Może dlatego zimą wszystko wydaje się pełniejsze - bo nie ma dużo i jest wybór. Czasem wystarczy coś bardzo prostego. Pieczone jabłko, odrobina miodu, suszone zioła dodane do zwykłej potrawy, żeby przypomnieć sobie o smakach w ogrodzie - wystarczy chwila spokoju i uważność. Patrzę przez okno na ogród, który śpi. I myślę, że zimą on nadal karmi - tylko inaczej. Smaki ogrodu w zimie są jak ciche rozmowy z minionym latem. Bez pośpiechu. Bez planów. Z wdzięcznością. A potem wróci wiosna. Ale za nim to się stanie, pozwalam ogrodowi być tu - w kuchni, w kubku gorącej herbaty, w jednym spokojnym zimowym popołudniu. Przy kominku Wieczorem dom zabiera wszystko, co najważniejsze. Ogień w kominku, zapach drewna i kot śpiący tuż obok. To także moment na cichą serdeczność - na myśl o tych, którzy tej zimy szukają ciepła. O misce wystawionej na mróz, o ptakach przy karmniku, o prostych gestach troski. Wtedy naprawdę czuć, że ciepło najlepiej działa wtedy, gdy można się nim podzielić.

  • Galette - ciasto Trzech Króli

    Galette ciasto Trzech Króli, piecze się w dniu, który cicho domyka świąteczny czas. Maślane ciasto francuskie i migdałowe wnętrze niosą w sobie prostą tradycję dzielenia i bycia razem. To ciasto na koniec świąt, a początek nowego roku. Galette Na polskim stole galette jest jak gość z daleka, który szybko znajduje swoje miejsce. Przynosi ze sobą obcą nazwę i inną historię, ale wpisuje się w dobrze znany rytm - Trzech Króli, kolęd, światła i pożegnania świąt Bożego Narodzenia. W migdałowym smaku łatwo odnaleźć echo makowców, strucli i świątecznych ciast. Galette ciasto Trzech Króli staje się u nas czymś naturalnym - cichym mostem między tradycjami. Ciastem na jeden dzień, na jeden zapach, na moment wspólnej ciszy przy stole, zanim rok ruszy dalej. Tradycyjne galette przygotowywana jest z ciasta francuskiego - maślanego, warstwowego, lekkiego. Po upieczeniu staje się złocista i delikatnie chrupiąca, a w środku kryje migdałowe nadzienie, miękkie i ciepłe z niespodzianką. Ten kontrast smaków i struktur sprawia, że galette jest ciastem idealnym na zimowy styczeń. Przepis na Galette - ciasto Trzech Króli Składniki /6-8 porcji/: 2 arkusze ciasta francuskiego dobrej jakości /schłodzone o średnicy 23-25 cm/ Składniki na nadzienie migdałowe: 80 g miękkiego masła 80 g drobnego cukru 80 g mielonych migdałów 1 jajko 1 łyżeczka ekstraktu migdałowego lub waniliowego szczypta soli 1 jajko roztrzepane do posmarowania wierzchu migdał lub fasolka do środka galette Galette Przygotowanie na galette - ciasto Trzech Króli" Masło utrzeć z cukrem na jasną, puszystą masę, dodać jajko, następnie mielone migdały, aromat i sól. Wymieszać do uzyskania gładkiego kremu. Jeden arkusz ciasta francuskiego położyć w formie wyłożonej papierem do pieczenia i wykroić koło o średnicy 23-25 cm. Na środku rozsmarować nadzienie migdałowe, zostawiając ok. 3 cm wolnego brzegu. Można w tym momencie ukryć niespodziankę w nadzieniu. Przykryć drugim wyciętym kołem ciasta francuskiego i skleić brzegi za pomocą widelca, aby galette się nie rozkleiła. Posmarować wierzch roztrzepanym jajkiem. Delikatnie narysować na wierzchu ciasta wzór nożem - nie przecinając ciasta. Na środku ciasta zrobić mały otwór, by para mogła wychodzić. Wstawić galette do lodówki lub w zimne miejsce na 20 minut - dzięki temu ciasto lepiej wyrośnie. Piec w nagrzanym piekarniku w temp. 180'C /góra-dół/ przez 35-40 minut do uzyskania wyraźnie złocistego koloru. Podawać na ciepło, ten kto znajdzie niespodziankę w galette zostaje królem lub królową dnia - choćby tylko na chwilę. Galette ciasto na Trzech Króli Galette des Rois to ciasto Trzech Króli prosty w formie, a jednocześnie odświętny w znaczeniu. Złociste, delikatnie nacięte ciasto francuskie skrywa miękkie, migdałowe wnętrze - spokojne, ciepłe, bez zbędnego przepychu i dekoracji, by robić wrażenie: wystarczy struktura, światło i tradycja. Galette - ciasto Trzech Króli pieczona na święto Objawienia Pańskiego przypomina o radości dzielenia się, które nadają rytm zimowym dniom. Jest jak krótki moment luksusu w styczniu i na długo zostaje w pamięci. Smacznego !

  • Nowy rok w Furtce do ogrodu

    Nowy rok, nowe pomysły i nowe projekty w ogrodzie i w kuchni. Zapraszam na kolejny sezon w Furtce do ogrodu. Zimowy ogród Nowy rok w Furtce do ogrodu to nowe wyzwania, nowe przepisy kulinarne i nowe inspiracje ogrodowe, więcej porad i aranżacji ogrodowych. W Furtce do Ogrodu chcę nadal skupić się na prostym gotowaniu, sezonowych składnikach i ogrodzie prowadzonym w naturalnym rytmie. W nadchodzących miesiącach pojawią się tu zarówno sprawdzone przepisy, jak i nowe pomysły. Będą też małe projekty i niespodzianki, które będą rozwijać się w trakcie sezonu. Jeśli lubisz kuchnię bez nadmiaru i ogród, który daje radość, a nie presję - zapraszam Cię do wspólnego nowego roku w Furtce do ogrodu. Na początek nowego roku zaczynam od prostego deseru z jabłek - zobacz tutaj .

  • Pieczone jabłka z sosem toffi

    Za oknem mróz, w domu ciepło i przytulnie. Pieczone jabłka z sosem toffi to smak zimowego wieczoru i herbata pita powoli lepiej smakuje, a chwila jest tylko dla siebie, dla Ciebie. Pieczone jabłka z sosem toffi Za oknem mróz rysuje białe linie na drzewach, a wieczór zapada szybciej niż zwykle. W kuchni unosi się zapach pieczonych jabłek, cynamonu i złocistego karmelu, a herbata stygnie powoli w kubku. To smak i nastrój na zimę - spokojny, ciepły, jedzony bez pośpiechu. Pieczone jabłka z sosem toffi najlepiej smakują właśnie wtedy, gdy dzień cicho się kończy. Przepis na pieczone jabłka z sosem toffi Składniki /4 sztuki/: 4 jabłka - szara reneta /średniej wielkości/ 4 łyżeczki masła 4-6 łyżeczek cukru trzcinowego lub miodu lub sosu toffi 1 łyżeczka cynamonu 2 łyżeczki rodzynek koryntek 2 łyżki drobno posiekanych orzechów włoskich 1/4 szklanki wody lub soku jabłkowego /na dno naczynia/ Składniki na sos toffi: 60 g cukru muscovado lub 80 g cukru brązowego 40 g masła 100 ml śmietanki 30 % 2 szczypty soli Pieczone jabłka z sosem toffi Przygotowanie - pieczone jabłka z sosem toffi: Wydrążyć jabłka specjalnym przyrządem lub nożem starając się nie do końca, dno zostawić. Naciąć tylko skórkę jabłka dookoła. Do środka dodać masło, cukier lub miód lub sos toffi, cynamon, rodzynki i posiekane drobno orzechy. Ułożyć jabłka w naczyniu żaroodpornym i wlać na dno wodę lub sok jabłkowy. Przykryć szczelnie folią aluminiową lub pokrywką. Piec pod przykryciem 40 minut, następnie 15 minut odkryte tak żeby się zarumieniły w temperaturze 180' C . Łączny czas pieczenia około 1 godziny. Podawać na ciepło z sosem toffi i jogurtem greckim. Przygotowanie sosu toffi: Do rondelka dodać cukier muscovado i masło mieszać do rozpuszczenia cukru, jeśli biały lub brązowy cukier nie mieszać, tylko poruszać rondelkiem, jak będzie bursztynowy dodać masło. Wlać śmietankę w temp. pokojowej. Mieszać, aż sos będzie jednolicie gładki. Na koniec dodać sól i wymieszać. Gotować krótko 1 minutę, po czym odstawić do zgęstnienia. Można polać łyżeczkę sosu podczas pieczenia w środek jabłek przed końcem pieczenia. Sos toffi podawać ciepły, ale nie wrzący. Pieczone jabłka z sosem toffi Zima lubi takie smaki. Ciche, ciepłe, powolne, bez pośpiechu. To pyszny zimowy deser, choć może dzisiaj już zapomniany, który rozgrzewa zapachem i smakiem, zanim jeszcze trafi na talerz. Jeśli macie ochotę na coś prostego i nie wymagającego na zimowy wieczór, spróbujcie tych jabłek. Zaparzcie herbatę, usiądźcie wygodnie i pozwólcie, żeby pieczone jabłka z sosem toffi wypełniły kuchnię - szczególnie wtedy, gdy za oknem trwa zima. Smacznego !

  • Sylwestrowy drink z żurawiną

    Sylwestrowy drink z żurawiną to propozycja na spokojny toast noworoczny - elegancki, prosty i otwarty na różne wersje. Idealny na wieczór, który nie musi być głośny. Drink z żurawiną Koniec roku zawsze przychodzi trochę ciszej, niż się spodziewamy. Miedzy jednym a drugim spojrzeniem na zegar, w świetle świec i rozmów, które zwalniają tempo. To dobry moment, by zatrzymać się na chwilę - nalać do kieliszka coś prostego, czerwonego, lekko musującego i podać sylwestrowy drink z żurawiną. Żurawina pasuje do tej chwili idealnie. Jest wyrazista, ale nie nachalna. Świąteczna, a jednocześnie naturalna. Ten drink nie potrzebuje wielu dodatków - wystarczy kilka składników i odrobina uwagi, by został na powitanie Nowego Roku. Przepis na sylwestrowy drink z żurawiną Składniki /1porcja/: 100 ml soku żurawinowego /niesłodzonego/ 50 ml wina musującego np. prosecco 30 ml wódki lub ginu /opcjonalnie/ kilka kostek lodu świeża lub mrożona żurawina cukier do oprószenia brzegu kieliszka Drink z żurawiną Przygotowanie - sylwestrowy drink z żurawiną: Brzeg kieliszka zwilżyć wodą lub sokiem i zanurzyć w cukrze. Do kieliszka dodać lód i żurawinę. Wlać sok żurawinowy, następnie wódkę lub gin /jeśli używasz/. Na końcu dopełnić winem musującym. Zamieszać delikatnie - tylko do połączenia się składników. Podawać od razu. Uwaga ! Ten drink z żurawiną równie dobrze smakuje w wersji bezalkoholowej - a jeśli masz ochotę na sylwestrowy toast, kilka kropel alkoholu jest tylko dodatkiem, nie koniecznością. Noworoczne życzenia Drink z żurawiną Na Nowy Rok życzę Ci spokoju, który nie musi niczego udowadniać. Małych radości, które pojawiają się bez zapowiedzi - jak dobre światło o poranku, ciepło kubka w dłoniach, rozmowa, która zostaje na dłużej Niech nadchodzący rok będzie prosty w tym, co ważne. Niech będzie łagodny i wystarczająco dobry. A jeśli coś ma się zmienić - niech zmienia się powoli, z troską i sensem. Szczęśliwego Nowego Roku !

  • Świąteczne ciasto z makiem i orzechami

    Święta mają swój własny zapach. Trochę żywicy, trochę maku, odrobinę orzechów i ciszy. To właśnie jest sosnowy las zimą - spokojny, uporządkowany, zanurzony w świątecznym świetle świec. Ciasto z makiem i orzechami Nie potrzebuje dekoracji ani lukru ponieważ jest opowieścią o świętach. Świąteczne ciasto z makiem i orzechami jest na święta Bożego Narodzenia. Na moment, gdy stół jest nakryty, a dom wygląda już odświętnie. W święta lubię wypieki, które nie potrzebują ozdób. Takie, które same w sobie są dekoracją stołu - jak zimowy las widziany przez okno. To ciasto powstało właśnie z tej myśli. Przepis na świąteczne ciasto z makiem i orzechami Składniki - forma 22-24 cm: 200 g mielonego maku 200 ml gorącego mleka 140 g masła miękkiego 140 g cukru drobnego 3 jajka 120 g mielonych orzechów włoskich lub laskowych 140 g mąki pszennej 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia szczypta soli 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego lub migdałowego cukier puder do posypania Przygotowanie na ciasto z makiem i orzechami: Zmielony mak zalać gorącym mlekiem i odstawić do napęcznienia 20-30 minut. Masło utrzeć z cukrem na jasną, puszystą masę. Dodawać po 1 jajku, cały czas miksując. Dodać napęczniały mak oraz mielone orzechy i delikatnie wymieszać. Wsypać mąkę przesianą z proszkiem do pieczenia i sól. Formę do pieczenia natłuścić i oprószyć mąką lub bułką tartą. Ciasto przełożyć do formy i wyrównać wierzch. Piec w 170 'C /góra-dół/ przez ok. 50-55 minut lub do suchego patyczka. Po upieczeniu pozostawić w formie aluminiowej 15 minut, następnie wyjąć i opruszyć cukrem pudrem. To ciasto zostaje na święta, nie na później. Jest jak spacer po sosnowym lesie w grudniu - zamyka świąteczny stół spokojem i prostotą. Ciasto świąteczne z makiem i orzechami nie jest głośne ani wystawne - jest proste, głębokie i prawdziwe. Smacznego ! Stroik świąteczny Na koniec - życzę Ci i Twoim bliskim świąt spokojnych jak zimowy las, pełnych ciepła, dobrych rozmów i chwil, które zostają w pamięci na długo. Niech przy świątecznym stole będzie miejsce na ciszę, uśmiech i wdzięczność. Wesołych, dobrych Świąt !

bottom of page